Salvador Dali „Być może będę niezrozumiany i znienawidzony, lecz będę geniuszem ....(...)"
admin — śr., 2011-08-31 22:29
„Być może będę niezrozumiany i znienawidzony, lecz będę geniuszem, wielkim geniuszem" – tak zanotował jako 16-latek w swoim dzienniku. I niewątpliwie był geniuszem ,ale w tym samym stopniu co ekscentrykiem,ekshibicjonistą ,fetyszystą i świrem.Czyli tym razem na tapetę bierzemy "chciwe dolary" – Avida Dollars
Lubicie lizaki Chupa -Chups ? Logo tych lizaków zaprojektował w 1969 roku uznany za fenomenalnego wariata Salvador Dali dokładnie Salvador Domingo Felipe Jacinto Dalí y Domènech, markiz de Pubol - ur. 11 maja 1904 w Figueres.Już z samej zawiłości nazwiska można oczekiwać ,że był niezłym świrem. Z drugiej strony rodzice sami umożliwili mu bycie ekscentrykiem ponieważ urodził się w rok po śmierci pierworodnego syna ,który nosił dokładnie to samo imię – z obawy ,że i drugiego syna mogliby stracić - rozpieszczali go do granic możliwości. Utrwalili w nim charakter narcyza ,mającego jednocześnie ogromną potrzebę samotności.Co jeszcze dziwniejsze miewał napady ekshibicjonizmu ,a próby zaimponowania kolegom mógł przypłacić nieraz skręceniem karku.
W momentach kiedy samotność była jego priorytetem korzystał z dwóch kryjówek – jedna z nich znajdowała się na najwyższym piętrze rodzinnego domu – pralnia gdzie wchodził do balii pełnej wody i siedząc w niej godzinami malował pierwsze obrazki. Drugie miejsce to posiadłość artystycznej rodziny Pichotów bliskich sąsiadów Dalego. To u nich w jednym z pomieszczeń zauważył kulę inwalidzką ,która była jego ulubionym fetyszem - przedmiotem
i w przyszłości motywem jego dzieł (znajdziecie ją na obrazie "Płonąca żyrafa") , to u nich zauważono jego talent ,i w końcu u nich też miał swoją pierwszą pracownię .
Kiedy dostał się do madryckiej Szkoły Sztuk Pięknych od początku było wiadomo ,że nie będzie należał do tuzinkowych studentów -jego egzaminacyjny rysunek nie spełniał wymagań co do wielkości określanych przez komisję ,ale artystycznie był ponad przeciętną ,więc został zaliczony. Był w trakcie studiów dwa razy wydalony z uczelni z powodu ogólnie określanej niesubordynacji ,a do końcowych egzaminów nie podszedł wcale ,bo twierdził ,że jest bardziej wykwalifikowany niż osoby ,które miałyby go egzaminować.
Swoją pierwszą indywidualną wystawę miał w 1925 roku obejmowała prace w stylu kubistycznym ,purystycznym i oczywiście mimo,że jak zwykle złamał zasady – odniosła sukces.Odwiedził ją i Picasso i Miró.Ten pierwszy gościł Dalego później u siebie w Paryżu ,a Dali jak to Dali, podziwiał jego obrazy - co nie przeszkodziło mu w stwierdzeniu ,że jeden jego obraz jest więcej wart niż wszystkie obrazy Picassa. Po przeprowadzce do Paryża dołączył do grupy surrealistów Andre Bretona( z której i tak został po latach wykluczony za chciwość i popieranie faszyzmu to Breton wymyślił anagram jego nazwiska :"Avida Dollars" – chciwe dolary ) . Filozofia tej grupy bardzo odpowiadała takiemu ekscentrykowi – zwłaszcza ,że czerpali dużo z podświadomości ,halucynacji i teorii
psychoanalizy Sigmunta Freuda .
Obraz Salvadora Dali pt : "Trwałość pamięci" -czyli popularne "miękkie zegary" stał się symbolem surrealizmu.Geneza powstania tego obrazu jest równie ciekawa jak życie tego artysty. W trakcie kolacji z przyjacółmi myślał o miękkości żółtego sera - w pracowni miał niedokończony obraz przedstawiający hiszpańskie skały – wiedział ,że musi go jakoś dokończyć - w wyobraźni zobaczył dwa miękkie zegarki wiszące na drzewie.Te elementy i ogólna atmosfera obrazu idealnie się dopasowały.
Wiele osób uważa do dziś ,że Dali nie zaistniałby gdyby nie jego żona i muza Gala – Helena Diakonova. Dla ekscentrycznego
artysty odeszła od swojego pierwszego męża.Być może doceniła sposób w jaki zdobywał ją Salvador Dali – chociaż nie wiem czy pomysły typu : najłagodniejszy - założenie kolczyków swojej siostry poprzez owinięcie się sznurem pereł ,założenie majtek na lewą stronę do obrzydliwego – wysmarowanie się kozim łajnem - mogłoby obecnie pomóc jakiemukolwiek mężczyźnie zdobyć kobietę marzeń. Gala jednak ulega i odtąd była jego muzą ,promotorką ,rzeczniczką .Dali sam przyznawał,że jest jedyną kobietą ,z którą miał kontakty seksualne (chociaż podobno do zbliżenia doszło tylko jeden jedyny raz ) Deklarował głośno : "Kocham Galę bardziej niż własną matkę, bardziej niż własnego ojca, bardziej niż Picassa i bardziej niż pieniądze '- nie potrafił bez niej malować ,była motorem jego inspiracji.
W czasie ich
związku powstały najciekawsze obrazy :"Zagadka pożądania" oraz "Wielki masturbator "(zdj3). Artysta jest autorem teorii podwójnego motywu - która opiera się na założeniu, iż obraz przedmiotu bez najmniejszej modyfikacji, przedstawia jednocześnie inny, całkiem
niezależny motyw.
Przykładem takiego dzieła jest obraz "Widmo wozu" jeśli na niego spojrzycie - zobaczycie wóz zmierzający w stronę miasta .Zamknijcie oczy i spójrzcie jeszcze raz tylko przypatrzcie się dokładniej : nie ma żadnego wozu -prawda ? To tylko dwa patyki wbite w piasek i i fragment budynków miasteczka.
Czas II wojny światowej spędził w Stanach Zjednoczonych ,gdzie
realizował się nie tylko jako malarz ,ale i pisarz ,projektant biżuterii,twórca perfum.Opracował również dla Hitchcocka scenę snu w filmie "Zauroczona".Miał zresztą doświadczenie w tym gatunku sztuki zdobyte w trakcie współpracy z Luisem Bunelem nad filmem "Pies andaluzyjski" (scena rozcinania źrenicy oka – conajmniej przerażająca ). Do Europy wrócił z Galą w 1948 roku.Wtedy rozpoczął się też u niego okres fascynacji nauką jak to nazywał -malarstwo atomowe i twórczością innych malarzy zwłaszcza religijną -pamiętacie obraz "Kuszenie św.Antoniego"? Elementy tego obrazu bardzo często pojawiają się jako motywy tatuażu. Mogłabym pisać i
pisać o tym fenomenalnym wariackim geniuszu.
Skupiając się bądź na stylu twórczości ,bądź na stylu życia ,które doskonale sobie wykreował.Dziesiątki ciekawostek z jego życia ciągle mnie zaskakują chociaż czytałam napisany przez niego "Dziennik geniusza".
Zachęcam do poszperania w biografii tego świra ,bo jedno jest pewne jak napisał jeden z hiszpańskich dzienników : 23.stycznia w 1989 roku " Umarł geniusz, którego stworzył Salvador Dali". Żył ,pracował i umarł przy dźwiękach "Tristana i Izoldy".
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać


