www.tattooart.pl

  • Aktualności
  • Artyści
  • Galeria
  • Studio
  • Wideo
  • Forum
  • Archiwum

Strona główna › Reunion - Raj utracony ;)

Reunion - Raj utracony ;)

admin — wt., 2011-10-04 21:06

 

   Przyznaję się bez bicia ,że bardzo ciekawi mnie reakcja użytkowników tattooart-a po przeczytaniu tekstu ,który znajdziecie poniżej ;-) -w zasadzie jeszcze bardziej ciekawi mnie reakcja na autora felietonu.Z pełną premedytacją starałam się namówić go do napisania kilku felietonów.Trochę to trwało. Nadal zazdroszczę mu miejsca ,w którym mieszka i pracuje .Czy jest to dobre uczucie i mające swoje uzasadnienie mam nadzieję znaleźć odpowiedź w jego tekstach.W takim razie oddaję we władanie czytelników felieton jednego z najbardziej kontrowersyjnych szyderców forum tattooart-a .Poniżej macie też podany link do zdjęć wykonanych na tej uroczej wyspie.

  część pierwsza: sznyt historyczny

  Jak na początek grudnia w Paris nie pizgało za bardzo, coś koło 0°C. W strefie wolnocłowej lotniska Orly wyhaczyłem za bezcen flachę Belwedera i wcale nie po to aby się rozgrzać , ale znieczulić na następne 14h. lotu, kierunek Reunion. Wiedziałem ,że będzie cieplej lecz nie przypuszczałem 25-cio stopniowego upału o 7h. rano! To był początek kaca giganta na malutkiej wyspie... Zostawmy zwałę i zacznijmy od początków wyspy ,bo jak wiadomo ten kto nie zna historii nie ma czego spodziewać się od przyszłości.

   Dnia pierwszego w interesującej nas okolicy jak pryszcz na dupie,wśród fal oceanu Indyjskiego pojawił się wulkan, później było z górki. Po roślinach i innych takich - zawinęli tu Arabowie i mimo kolejnych wizyt nie założyli żadnej kolonii, widać nie widzieli perspektyw w tym kawałku skały, mimo tego skatalogowali ją jako Damę Zachodu - co z tego ,że leży na południu. Tajemnicą Poliszynela jest fakt ,że to oni wytrzebili Dodo, nie ma Dodo nie ma imprezy, czas zwijać żagle.

   Roku pańskiego 1500 na wyspę natknęli się Portugalczycy pod komendą Diogo Diasa, który nazwał ją Santa Apolonia , a parę lat później jego krajan : Pedro de Mascarenhas odrkył Mauritius i coś tam jeszcze.Tak powstał archipelag Maskarenów. Przez następną setkę lat Świetą Apolonię odwiedzali tacy i owacy , a między nimi piraci - spoko goście, bo się dziarali, mieli piercing, amputacje... sami wiecie, dzieki nim trzymam się z tekstem w konwencji TattooArt ;) Na poważnie wyspą zainteresowali się Francuzi. AD 1642 przemianowali ją na Ile Bourbon, zostawili solidną ekipę skazańców i tyle ich widziano przez ładnych parę lat. Przypłynęły kolejne statki, osadzonym wyroki się pokończyły , ale nie chcieli wracać , mało tego zażądali kobiet ! Około roku 1665 przypłynęli pierwsi koloniści ,a tuż za nimi pierwsze partie "mudzinów" w ramach planu uszlachetniania przez pracę.Ten szalony eksperyment socjotechniczny zakończył się kompletnym fiaskiem, powodów było wiele, jak choćby klimat niesprzyjający wysiłkowi fizycznemu i intelektualnemu ( całe szczęście ,że mam w pracy klimę ;) ) ,a skutki są widoczne do dzisiaj np. w roszczeniowej postawie ludności "autochtonicznej". Wyzwoleńcy z wrodzoną sobie gracją wypięli cztery litery na głodowe pensyjki ,więc swaściciele plantacji zaczęli sprowadzać tanią siłę roboczą z Chin, Indii, Srilanki... skąd kolwiek.

  Cofnijmy się jednak w czasie o parę lat do wydarzeń związanych z Rewolucją Francuską . AD 1793 ten wstrętny rojalistyczny Bourbon został przechrzczony w imię ideałów młodej republiki na Ile de la Reunion (wyspa zjednoczenia, west ham united, kibole... wisz rozumisz ;-) ) żeby o ironio kila lat później ku chwale świeżo upieczonego cesarza zmienić nazwę na Bonaparte, buahahaha !!!

   Dodam jeszcze ,że niewolnictwo zniesiono ponad 60 lat po rewolucji, po prostu skandal i temat na inną opowieść, w której polscy legioniści mieli swój udział. Podczas wojen napoleońskich wyspę zajęło imperum , nad którym słońce nigdy nie zachodzi ,aby 4 lata po sromotnej klęsce kurdupla z Korsyki oddać ją na powrót żabojadom. Wtedy też powrócono do nazwy Reunion na wieki wieków, amen.

  Od zniesienia niewolnictwa w zasadzie do dzisiaj gospodarka i ekonomia kuleje mimo tego , że planacje kawy zmieniono na trzcinę cukrową, która cyklonów się nie boi i jest dotowana. Dzieci republiki ginęły na frontach I i II wojny światowej - ich nazwiska zgodnie z francuską tradycją znajdziemy na pomnikach ku czci poleglych w wioskach czy miasteczkach, z których pochodzili. W latch 70 -tych XX wieku banda miejscowych komuchów ( KGB na pewno maczało w tym palce ) miała w planach secesję i całkowitą niepodległość wyspy ,a w konsekwencji stworzenie kolejnego szczęśliwego kraju demokracji ludowej, na szczęście populacja powiedziała No Passaran!

  I tak dobrnęliśmy do "naszych " czasów, od trzydziestu lat wszędzie jest prąd i woda w kranach, asfaltowe drogi (dużo lepsze niż w Polsce ), hipermarkety, Unia Europejska i inne cuda jak np. kod pocztowy 974 czyli podstawa każdego kumatego, lokalnego tatuażu.

  W następnej odsłonie to co tygryski lubią najbardziej czyli szeroko pojęta rozrywka i turystyka z kropelką tuszu ;)

JKM

https://www.facebook.com/medi/set/?set=a.156972954372272.38236.132388693497365

Zdjęcia
Reunion - Raj utracony ;)
  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

Sklep Join The Vision

Logowanie

  • Utwórz nowe konto
  • Prześlij nowe hasło

Nawigacja

  • Galerie
  • Ostatnio dodane

Szukaj

Nowości wydawnicze

okladka 40 net mała.jpg
Tatuaż Ciało i Sztuka #40
Okładka grudniowy.jpeg
Tattoofest #56 już do kupienia :)

Kalendarz

«  

Maj

  »
P W Ś C P S N
 
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
 
 
  • Aktualności
  • Artyści
  • Galeria
  • Studio
  • Wideo
  • Forum
  • Archiwum
 | Regulamin serwisu