www.tattooart.pl

  • Aktualności
  • Artyści
  • Galeria
  • Studio
  • Wideo
  • Forum
  • Archiwum

Strona główna › Londyńska konwencja razy siedem...

Londyńska konwencja razy siedem...

bastard — wt., 2011-11-08 19:21

  Długo trwało by pojawiła się recenzja tej konwencji ... fotek było kupa do obrobienia , ale nie to było głównym powodem . Raczej to ,że zastanawiałem sie czy wstawić je same bez komentarza czy opisać ... hm nie wiem jak to ująć ... bo konwencja zawsze była tłumnie odwiedzana i było fajnie jeśli chodzi o program imprezy ... ale o tym dalej 

  Liczba czy cyfra siedem kojarzy się ze szczęściem. Głęboko zastanawiam się czy dla organizatorów London Tattoo Convention taka byla. Od jakiegoś czasu organizatorzy tej konwencji reklamują ,że odwiedza ją ponad 20 tyś pasjonatów tatuażu. W tym roku konwencja była zorganizowana po raz kolejny w świetnych wiktoriańskich wnętrzach Tobacco Dock– centrum Londynu powinno zapewnić tak jak w poprzednim roku tłumy gości.Być może mam tylko takie odczucie ,ale odniosłem wrażenie ,że było zwiedzających stanowczo mniej -co i tak jest liczbą wielokrotnie przekraczajacą ilość zwiedzających polskie konwencje.

  Na konwencję dotarłem w piątek i nie było ogromnej kolejki do wejścia. Moje nastawienie mogło też wpłynąć na odbiór imprezy -już przed wyjazdem miałem wątpliwości – bywam na wielu konwencjach -ta w Londynie jest dla mnie bardzo sentymentalna tak jak jej atmosfera jak i sama tradycja tatuażu w Anglii (moja pierwsza zagraniczna przygoda z tatuażem trwała prawie rok w Londynie przed 13 laty) .Obawiałem się jednak ,że rutyna wszystkich konwencji dopadnie i London Tattoo Convention – a to już zdecydowanie robi się nudne - ciągle podobne atrakcje uzupełniające konkursy i wypełniajace czas na scenie.Rozumiem ,że temat nie jest prosty ,bo niby co można powiązać z tematyką tatuażu ? Organizatorzy postawili na sprawdzone schematy.W tym roku również była dziewczyna z kalendarza : Vanessa Lake ,każdy mógł postarać sie o jej autograf i chwilę rozmowy. Na prawdę ciężko jest zdać relację z tej mimo wszystko największej konwencji w Europie w sposób świeży i odkrywczy .W ubieglym roku bardzo zainteresowała mnie wystawa pt "Salior Jerry amerykańska legenda tatuażu " i niestety tym razem znowu można było ją zobaczyć tak jak i film "Hori Smoku" – nie wierzę ,że w takim miejscu jak Londyn nie można znaleźć nowego ciekawego obiektu na wystawę ...

  Żeby tylko nie grymasić to na plus konwencji mogę zaliczyć wystawę drzeworytów autorstwa znanego w Londynie artysty tatuażu Alexa Binnie , którego zresztą miałem okazję poznać kilkanaście lat temu podczas mojej pracy w Londynie  .Portrety były odbite na ręcznie czerpanym japońskim papierze (washi),wśród sportretowanych znalazł się Filip Leu czy Freddy Corbin.Autor portretów wytatuowanych ludzi sam zwraca uwagę na hołd złożony tradycji japońskiej przez subtelną współczesną interpretację . I tu mamy kolejne powiązanie konwencji z Japonią – po katakliźmie jaki miał miejsce w tym kraju większość szanujących się imprez organizuje zbiórkę pieniędzy również w Londynie w ramach wystawy Tattoo Art for Japan odbyła sią charytatywna aukcja dzieł między innymi takich artystów : Mick Tattoo(Zurich), Mike Wilson(USA), Shad (Belgium), Dan Sinnes (Luxembourg), Chad Koeplinger (USA), Chriss Dettemer (Germany), Dave Fox (USA), Scott Smith (USA), Steve Burton (Canada).

  Myślę ,że kolejny raz wytatuowani ludzie pokazali ,że mają wielkie serca – a pomoc miejscu gdzie powstają niesamowite japońskie tatuaże była jak najbardziej wskazana.

  Jeśli ktoś miał zbędne 200 euro mógł wziąć udział w seminarium ,które poprowadził Chris Conn. Jest on ilustratorem i tatuażystą ,który w wyjątkowy sposób szkicuje i projekuje wzory tatuaży przedstawiające kobiety od pin-up do portretów . Gratką wykładu była możliwość obserwacji artysty w trakcie szkicowania ,a prawdziwym rarytasem był szkicownik z instruktażem ,który otrzymywał uczestnik.

  Uzupełnieniem konkursów konwencji i występów na scenie były wystawy obrazów grafik i zdjęć .Zakładam,że organizatorzy konwencji chcieli wyjątkowo podkreślić rolę kobiet w sztuce malarskiej ,tatuażu i kilka atrakcji było ściśle związane z tym pomysłem.

  Jak co roku można było uzupełnić zasoby wyposażenia studia – chociaż tym razem nie udało mi się zakupić kolczyków – jakimś cudem nie było stoiska Wildcat -a szkoda.

  Zaskoczyły mnie puste boxy – nie pojawiło się na konwencji kilku tatuatorów ,a i ci którzy się pojawili czasem nie mieli zajęcia.W ubiegłych latach była taka sytuacja nie do pomyślenia – zazwyczaj możliwość rezerwacji terminu tatuowania byla wyczerpana na długo przed konwencją.Nikt za bardzo nie wiedział jaka może być przyczyna ,chociaż można bylo wyczuć atmosferę dziwnego niepokoju.Jest to zastanawiające zjawisko -czyżby nadchodził czas małych kameralnych konwencji ze ściśle wyselekconowanymi artystami ? Być może jest czas na podniesienie obecności na konwencji do rangi ekskluzywnej eskapady – kto wie?

  Lubię Londyn na tyle ,że chętnie jeszcze odwiedzę tutejszą konwencję ,mam nadzieję ,że tym razem moje wrażenia były ściśle subiektywne – i mimo wszystko nie zniechęci do odwiedzin kogoś kto nie był pewien czy warto. Londyńska konwencja pozostaje w ścisłej czołówce europejskich festiwali pod względem atmosfery ,organizacji i artystów zgromadzonych na niej.

  PS.Proszę docenić ,że nie oceniałem cateringu itd ;-)

Zdjęcia
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
Londyńska konwencja razy siedem...
  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

Sklep Join The Vision

Logowanie

  • Utwórz nowe konto
  • Prześlij nowe hasło

Nawigacja

  • Galerie
  • Ostatnio dodane

Szukaj

Nowości wydawnicze

okladka 40 net mała.jpg
Tatuaż Ciało i Sztuka #40
Okładka grudniowy.jpeg
Tattoofest #56 już do kupienia :)

Kalendarz

«  

Luty

  »
P W Ś C P S N
 
 
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
 
 
 
 
  • Aktualności
  • Artyści
  • Galeria
  • Studio
  • Wideo
  • Forum
  • Archiwum
 | Regulamin serwisu